Czy bieganie jest zdrowe?

To zależy… Wiele się mówi o tym, że warto biegać, że to samo zdrowie, biegam, bo lubię, bo się super czuję…
Pytanie czy bieganie na pewno jest dla wszystkich i czy nie wiąże się z konsekwencjami i ryzykiem dla naszego ciała?

Kilka wątków:
1. Twoja waga – jeżeli masz nadwagę, lub jesteś otyły – bieganie (szczególnie długie dystanse, powyżej 5 km) nie jest dla Ciebie z kilku powodów:
– po pierwsze stawy
– po drugie serce i cały układ krwionośny mogą nie wytrzymać takiego obciążenia
– po trzecie to, że masz nadwagę lub otyłość, z dużym prawdopodobieństwem potwierdza, że Twoja dieta nie jest właściwa, co ma ogromny wpływ na kolagen, mięśnie i kości
2. żadne buty z „super nowoczesnym” kawałkiem gumy w podeszwie rodem z laboratorium techniki, reklamowane nam przez mistrzów opłaconych przez żądne większych pieniędzy korporacje, nie zmienią specjalnie obciążeń jakie będą musiały wytrzymać Twoje nogi, kręgosłup, kiedy masz otyłość, kontuzje są raczej murowane, zwyrodnienia również,
3. czym innym jest przebieżka 2-3 km, a czym innym jest bieganie 3 -4 razy w tygodniu po 10 kilometrów. Kiedy decydujesz się na udział w biegu, musisz podpisać klauzulę – oświadczenie: że biegniesz na własną odpowiedzialność…dlaczego? Bo to sport i różnie może się to zakończyć.

4. bez zmiany diety, bieganie nie pomoże schudnąć, co może frustrować i doprowadzać do gorszego samopoczucia
5. bieganie wyczynowe to poważny sport, a nie zabawa, przebiegnięcie maratonu jest możliwe, ale nie mówmy, że to zdrowe i dla każdego, zdrowe na pewno są spacery po lesie.
6. rozpoczęcie biegania „bo mam postanowienie” może zakończyć się tragicznie, zrób badania, zobacz wyniki i przygotuj swoje ciało na taki poważny wysiłek jakim jest bieganie
7. spacery, basen czy spokojna jazda na rowerze – są dużo zdrowsze dla Twojego ciała, szczególnie dla stawów
8. Nie mówimy, że bieganie jest niezdrowe, ale zanim zaczniemy warto się do tego przygotować, szczególnie jeżeli przez ostatnie lata siedzieliśmy głównie na kanapie
9, polecamy przeczytać książkę Briana McKenzie „Biegacz Niezłomny” – ona odpowie na wiele pytań
10. to, że ludzie nieprzygotowani więcej tracą na bieganiu niż zyskują, niech potwierdzą liczne przypadki zgonów w trakcie biegów, kiedy adrenalina zmusza ciało do wysiłku, którego ono po prostu nie wytrzyma, jeden z naszych znajomych pomimo trenowania 10 lat, umarł na trasie 10 km biegu – kilometr przed metą…

11, na koniec – chcesz biegać? pogadaj z kimś kto robi to od lat, z kimś kogo ego nie wsadzi Cię na minę, a pomoże zrozumieć o co w tym naprawdę chodzi

Każdy sport powinien być przemyślany, a zdrowy rozsądek powinien mu wtórować, bez tego kłopoty murowane.

Nie dajcie się nabierać, że bieganie 200 km w górach to pełnia szczęścia i naturalny wysiłek dla człowieka który trenuje. To jak z uzależnieniem, kiedy wypijesz lampkę wina do niedzielnego obiadu, pewnie nie zrujnuje to Twojego zdrowia, ale kiedy będziesz pił butelkę 5 razy w tygodniu, skutki będą poważne.
Moda wywiera presję i powoduje poczucie winy, bycia słabszym, „gorszym”, my modę ignorujemy, do czego wszystkich zachęcamy. Ruch jak najbardziej, ale bardziej rekreacyjny na luzie, bez presji systematyczności i narzuconych markowych ubrań za tysiące złotych.

Omotała na fala rywalizacji, którą szczujemy się już w szkole. Nasz system edukacji nie opiera się na współpracy, a na wyścigu o lepszy stopień niż ma kolega, koleżanka. Dlaczego, bo wszyscy wrzucani zostajemy do jednego worka, w którym wyłącznie Ci super posłuszni, siedzący godzinami nad lekcjami i książkami, są formalnie akceptowani i za tę uległość, otrzymują noty uprawniające do wchodzenia na „wyższy” poziom kasty społecznej, która oczywiście będzie czuła się lepsza od pozostałej, bo… itd. Chcemy być lepsi, mądrzejsi, cwańsi, bogatsi, chcemy mieć lepsze wyniki w bieganiu, mieć lepszy samochód, większe mięśnie, chcemy mieć więcej obserujących na instagramie i chcemy mieć przy tym dużo „lajków”, domagając się ich nawet w trakcie wyjścia na zakupy po pomidory itd. Dla wielu ludzi bycie „lepszym” stałą się obsesją, o czym opowiada film fabularny American Psycho. 

A co z normalnymi? Nieśmiałymi, zwyczajnymi nami, którzy pragną miłości, przyjaźni, spotkań z ludźmi bez specjalnej okazji, normalności i wszystkiego zwykłego co ludzkie, nie nakręcone przez media, czy presję naszych czasów? My polecamy Wam, więcej luzu, mniej ram, a będzie spokojniej i szczęśliwiej. Pamiętajmy, że bycie dobrym człowiekiem, czy bycie szczęśliwym zależy głównie od nas samych, im większą presję na siebie narzucimy, tym trudniej będzie być nam z innymi ludźmi.

#czasnazmiany #czasrefleksji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *