Jak zachować miłość i pożądanie w związku, kiedy wychowujesz dzieci?

Co dzieje się w związku po urodzeniu dziecka?

Wiele par dość szybko zauważa, że w ich małżeństwie dochodzi do wielu zmian po pojawieniu się w nim dzieci. Czy istnieje sposób na zachowanie miłości i pożądania pomimo posiadania potomstwa? Odpowiedź jest złożona. 

Po urodzeniu dziecka często spada satysfakcja z małżeństwa, co negatywnie wpływa na parę, ale i same dzieci, zarówno pod kątem emocjonalnym jak i psychicznym. Początki rodzicielstwa są podobne dla większości par, zwykle objawiają się chronicznym zmęczeniem obu partnerów, brakiem regularnego snu i przekierowaną uwagą która głównie koncentruje się na komforcie i rozwoju potomstwa. Kobiece ciało wymaga czasu, aby dojść do siebie po ciąży, co jest naturalne. Jak wiadomo, stan ogólny ciała po istotnie obciążających fizycznie 9 miesiącach nie zamyka wątku samopoczucia kobiety,  do tego wszystkiego dochodzi psychika, która potrzebuje wsparcia, odpoczynku i świeżości. Te wszystkie wymienione i wiele innych mniej lub bardziej złożonych elementów, wpływa na związkową relację  damsko – męską.   

Chwilowy spadek miłosnej energii  jest nieunikniony, ale wbrew pozorom, w perspektywie czasu może wzmocnić więzi rodzinne i miłość partnerów. Małżeństwa niektórych duetów pozostają silne i szczęśliwe, podobnie jak ich dzieci. Gdzie zatem tkwi różnica, że jednym rodzina wychodzi na dobre, a drugich destruktywnie ciągnie w dół?  I dlaczego tak wielu związków wydaje się „cierpieć” po narodzeniu dzieci? Z uwagi na dobro naszych pociech, jak i zdrowie emocjonalno-psychiczne całej naszej społeczności, przy rosnącym wskaźniku rozwodów w Polsce, warto poszukać odpowiedzi na te właśnie pytania. 

Świadomość mężczyzny i kobiety jest w tym wypadku niezwykle istotna, bo pozwala łagodniej radzić sobie z trudnościami, przemijaniem, a co ważniejsze z podziałem obowiązków wynikających z bycia rodzicem czy długoletnim partnerem. Kluczem do satysfakcji małżeńskiej jest sposób, w jaki tandemy zarządzają procesem decyzyjnym. Nie chodzi o to, czy pary mają problemy, ponieważ to oczywiste, że każdy związek ma ja na pewno, chodzi o to w jaki sposób do nich podchodzimy.  Kiedy pojawiają się dzieci, jest o wiele więcej kwestii i różnic w opiniach, samych preferencjach wychowawczych, czy standardach w podejściu do całego rodzicielstwa. Jako pierwszy plan w temacie szczęście, wysuwa się zdolność partnerów do współpracy ze sobą i szacunku wobec siebie. Brak zrozumienia dla momentu w którym właśnie znajduje się związek, brak  rozmów opartych o refleksję osobistą i dominacja partnera, może zniszczyć małżeństwo, a w konsekwencji doprowadzić do trwałego rozpadu rodziny.  

 

Seks a macierzyństwo

Seks jest w pewnym sensie odzwierciedleniem tego, jak w rzeczywistości i prozie życia, funkcjonuje dany związek. Satysfakcja seksualna jest bardzo istotna, a bez niej trudno o utrzymanie silnej więzi emocjonalnej.  Zadowolenie z relacji miłosnej, takiej bez poczucia straty, że „coś mnie omija”, nie wyjdzie zapewne żadnej parze bez szczerości, akceptacji i obustronnego wsparcia, szczególnie w kryzysowych momentach. Utrapienia które z pewnością co jakiś czas przeżywa każdy z partnerów, szczególnie wtedy kiedy w domu pojawiło się wiele obowiązków związanych z opieką nad dziećmi, są do pokonania kiedy jest porozumienie i chęć  wzajemnej pomocy obojga opiekunów. („Związki, fantazja kontra rzeczywistość„)

Częstotliwość uprawiania seksu w początkowych miesiącach rodzicielstwa, z przyczyn oczywistych obniża się.  Badania opisują, że życie seksualne większości par, powraca do normy w ciągu dwóch lat od porodu.

Wiele „świeżo upieczonych” mam  mówi o tym, że czuje się nieatrakcyjna po porodzie. Bolą piersi, pojawia się drażliwość, zmęczenie psychiczne i fizyczne, a skupienie na macierzyństwie, odbiera niezbędną energię i popęd. Niektórym mężczyznom trudno jest postrzegać swoje żony jako „obiekty” pożądania seksualnego, szczególnie w pierwszych miesiącach po porodzie. Brzmi przyziemnie, ale tak własnie ma być, bo piszemy o seksie w relacji, bez kierowania uwagi na opis wielu cudownych chwil i radości związanych z faktem, że zostało się rodzicem. 

Jeśli czujesz się zraniona lub nie zrozumiana, kiedy ty i twój mąż walczycie ze sobą nie rozwiązując na bieżąco problemów, potęgujecie je przerzucając odpowiedzialność na drugą stronę, oznacza to początek poważnych kłopotów. Negatywne zachowanie wobec ukochanej osoby, odbiera relacji nie tylko „hormon” seksualny, ale  co gorsza wiarę w siebie i związek. Pociąg seksualny w długoletnich związkach bierze się między innymi z czułości, która nie ma szansy zaistnieć kiedy wrogość wobec siebie, staje się dominującą emocją. Przedłużający się stan napięcia psychicznego partnerów, spowodowany konfliktami, zmęczeniem i brakiem seksu (o ironio!), powoduje obniżenie samooceny u każdego z nich, trwale wprowadzając oziębłość do związku.  

To jak pokonamy opisane powyżej seksualne perypetie i zakręty, zależy od przytomności i dojrzałości kochanków. 

Jak sobie radzić?

Pracujcie nad problemami, wyłączcie gadające ekrany, telefony i zacznijcie być tylko ze sobą, to na początek. 

Po kłótni, pary niechętnie podejmują tę samą drażliwą kwestię ponownie. Nie rozwiązane wątki, z pewnością powrócą i mogą się nasilać lub pogłębiać. Problem istnieje do czasu, kiedy nie zostanie uczciwie i świadomie rozwiązany. Rozmawiajcie zatem i rozwiązujcie przeszkody, bez zamiatania ich pod dywan. 

Weź odpowiedzialność za klimat domu, krzycząc nie poprawisz go, obwiniając drugą stronę będziesz agresorem.

Znajdź czas na związek. Nie zawsze będą warunki do wspólnego wyjścia z domu, ale postaraj się znaleźć dla was nawet 10 minut dziennie. Tempo dzisiejszego życia jest tak szalone, że robi to niewiele par. Małżeństwa są w stanie się zmieniać, a małe zmiany mogą dać duże różnice.

Dzieci wyczuwają, kiedy ich rodzice są zdenerwowani lub są w konflikcie, nawet jeśli ich rodzice nie walczą otwarcie. Dzieci, które czują się odpowiedzialne za konflikty swoich rodziców, nie radzą sobie tak dobrze w szkole.

darmowe zdjęcie z Pixabay

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *